Kategorie
Bez kategorii

Komunikacja after hours?

Smartfon to urządzenie osobiste. Nawet jeśli jest służbowy. Nie wymaga długiego uruchamiania, dlatego zaglądamy do niego o różnych porach, czasem po prostu rzucamy okiem, czy coś przyszło.

Weekly pozwala nam analizować cały ruch w aplikacji, dzięki czemu wiemy, które treści cieszą się największą popularnością i w jakich godzinach użytkownicy najchętniej korzystają z Weekly. Niektóre dane są dość zaskakujące, wbrew naszej intuicji. Wydawać by się mogło, że tematy służbowe większość pracowników woli zostawiać w biurze, a tymczasem 36% odczytów w aplikacji Weekly ma miejsce po godzinie 16.00. I to z wyraźnym pikiem około godz.19.00. Czyżby klasyczne przynoszenie pracy do domu?

Wystarczy 30 sekund

Dalecy jesteśmy od tego, aby pochwalać nadgodziny i zabieranie niedokończonych zadań z biura do domu. Na temat work-life balance napisano już wiele, nie będziemy się dokładać. Ale zaryzykujemy stwierdzenie, że otwarcie aplikacji Weekly i spędzenie 30 sekund na przeglądaniu nowości, to nie jest ciężka praca. Właśnie 30 sekund przeciętnie wynosi jedna sesja użytkownika Weekly. Nie wierzysz, że w tym czasie można zrobić coś konstruktywnego? Sprawdź, ile potrzebuje Twój ekspres, żeby przygotować kawę, albo czajnik, żeby zagotować wodę na dwie szklanki herbaty. Te przykłady nie są wcale bezzasadne. Najczęściej bowiem sięgamy po smartfon automatycznie w czasie różnych krótkich przerw, np. właśnie czekając aż się zrobi kawa, jadąc windą, czekając na autobus, siedząc w taksówce, czy stojąc w kolejce do sklepowej kasy.

Przerwa kawowa

W godzinach 8.00 – 16.00 z aplikacji Weekly korzysta 59% użytkowników. Popatrzyliśmy na rozkład godzinowy i dostrzegliśmy kolejną ciekawą zależność: w okolicach godz.10.00 do aplikacji zagląda najwięcej osób – blisko 10%. Co zazwyczaj dzieje się w korporacjach o tej porze? Właśnie! Jest „pierwsza przerwa kawowa” 😉

Jeśli komuś wydaje się, że 30 sekund uwagi to nic szczególnego i nie warto o nie zabiegać, to bardzo się myli. Weekly zostało tak pomyślane, aby każda informacja była podana w formie mikropigułki. Sama esencja – i mamy news. 5 pytań sprawdzających i mamy szkolenie w formie fiszek (to się nazywa microlearning i doskonale zdaje egzamin w szkolnictwie). Krótki quiz i możemy zebrać feed back od naszych pracowników na dowolny temat.

No dobrze, ale jak to zrobić?

Jeśli chcemy powalczyć o uwagę pracownika w czasie przerw, czy po godzinach pracy, to treści przekazywane w aplikacji muszą być naprawdę wysokiej jakości i nieść ze sobą konkretną wartość. Trzeba potraktować pracowników jak klientów i zdobyć się na pewien wysiłek marketingowy. Nie ryzykuj treści, które mogą wzbudzić śmiech czy politowanie. Zrób to tak, żeby zainteresować użytkowników. Oczywiście, od tego masz naszą ekipę, żebyśmy nauczyli Cię tworzenia treści zgodnie z filozofią Weekly.

Kategorie
Bez kategorii

Weź pigułkę, weź pigułkę!

Pamiętacie tę scenę z „Seksmisji”? W nowoczesnych organizacjach to smartfon pełni rolę „przypominacza”, a pigułka jest dość nietypowa, bo… zawiera wiedzę o aktualnej ofercie czy promocji sprzedażowej.

Wiedza jest jak lekarstwo czy witaminy – kto wie, sprzedaje lepiej. Zespoły sprzedażowe, zwłaszcza te rozproszone geograficznie, doświadczają często problemów z przepływem informacji. Ktoś kto spędza całe dnie na spotkaniach z klientami ma trudności z przeczytaniem wszystkich maili. Nawet przebrnięcie przez korporacyjny newsletter okazuje się zbyt czasochłonne. A tymczasem, jak usłyszeliśmy ostatnio od jednego ze sprzedawców pracującego u naszego klienta, „oferta zmienia się tak często, że nie nadążamy wszystkiego drukować”.

Pigułki produktowe

Ostatnio przeprowadziliśmy u jednego z naszych klientów ankietę wśród użytkowników Weekly. Chcieliśmy upewnić się, jak bardzo aplikacja jest przydatna w codziennej pracy i jakie dostrzegają jej zalety. Okazuje się, że 87% użytkowników chce otrzymywać:

  • codzienne aktualności, newsy,
  • pigułki wiedzy o ofercie,
  • informacje o nowych promocjach.

Czego jeszcze dowiedzieliśmy się z ankiety?

  • Otóż za bardzo przydatne użytkownicy uznają porównania z konkurencją. Pracownik sieci sprzedaży jadąc na spotkanie z klientem, czy już czekając na niego w sali konferencyjnej, może zajrzeć do aplikacji i przypomnieć sobie, dlaczego propozycja jego firmy wyróżnia się na rynku. Rzut oka na telefon i wszystko jasne.
  • Ponad połowa chce dostawać w Weekly argumenty sprzedażowe i krótkie quizy, które pozwolą na sprawdzenie wiedzy.
  • Pracownicy uważają, że dobrze jest zajrzeć do Weekly przed rozpoczęciem dnia pracy (czyli przed otwarciem komputera), aby upewnić się, jakie zostały wprowadzone zmiany w cennikach, ofertach, promocjach.
  • Użytkownicy podkreślają, że aplikacja jest przydatna również poza godzinami pracy, np. comiesięczne testy wiedzy można zrobić na spokojnie w domu, bo w pracy czasem trudno jest wygospodarować na to wolną chwilę.
  • W wyjątkowych sytuacjach, np. podczas awarii systemu informatycznego, pracownicy chcieliby być informowani przez Weekly. Bo telefon mają zawsze przy sobie i szybko dowiedzą się o awarii.

Recepta: raz dziennie

Weekly to sterylny kanał komunikacji – sukces jest możliwy tylko wtedy, gdy publikujemy najważniejsze informacje, bez zbędnego szumu. Potwierdzają to użytkownicy aplikacji: prawie 60% chce dostawać nowe treści tylko raz dziennie. Jeśli nie pilnujemy tej reguły, łatwo dać się ponieść fali innych korporacyjnych treści, które wydają się w danym momencie kluczowe – i znów narażamy naszych pracowników na ślepotę informacyjną.

Dlatego zawsze mówimy naszym klientom: zachowajcie Weekly tylko do najważniejszych kwestii, niech wszyscy pracownicy wiedzą, że nie spamujecie. Jeśli przychodzi powiadomienie z aplikacji, to znaczy, że trzeba się zapoznać, bo to coś, co ma wpływ na moją codzienną pracę.

Co jeszcze usłyszeliśmy od użytkowników Weekly? „Jest przyjemniej i łatwiej czytać na telefonie w każdej sytuacji”. I oto nam chodziło, kiedy tworzyliśmy tę aplikację!

Kategorie
Bez kategorii

Gdy złota rybka prześcignie pracownika

Jak zbadał Microsoft, czas, w którym przeciętny konsument koncentruje się na danym komunikacie, wynosi 8 sekund. Dla porównania, jeszcze w 2000 roku było to 12 sekund. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat czas trwania koncentracji człowieka skrócił się o jedną trzecią, plasując rasę ludzką o całą sekundę niżej od… złotej rybki.

A więc: stało się!

Statystyczny pracownik korporacji ma większe trudności z koncentracją niż mieszkańcy akwariów… Średni czas koncentracji uwagi u złotej rybki wynosi 9 sekund. Codzienne korzystanie z technologii cyfrowej, śledzenie mediów, a także nasilając się zjawisko multiscreeningu, czyli korzystania z wielu ekranów jednocześnie, obniża zdolność do skupienia się na jednym tylko zadaniu i czyni użytkownika bardziej podatnym na rozproszenie uwagi przez inne komunikaty.

Jak zbadał Microsoft, połowa z nas sięga po telefon automatycznie, kiedy nic innego nie zaprząta naszej uwagi. Dlatego ludzie coraz częściej przeglądają zasoby smartfona (aplikacje, media społecznościowe, wiadomości, Internet) w przerwach: pijąc kawę, jadąc windą, czekając na autobus, siedząc w taksówce, czy stojąc w kolejce do kasy.

Potop informacyjny

Jak podaje miesięcznik Focus, przeciętny Amerykanin wchłania dziennie 34 gigabajty danych – w tradycyjnych mediach byłby to odpowiednik 100 tysięcy słów. To tak, jakby ktoś przez 12 godzin mówił do nas bez przerwy. Jakie są skutki?

Chociaż jesteśmy zalewani przez informacje, w rzeczywistości cierpimy na swoistą „ślepotę informacyjną”. Mamy trudności z analizą i refleksją. Problem dotyczy zarówno życia prywatnego, jak i sfery zawodowej.

W dzisiejszych czasach karierę robią media społecznościowe – nie tylko dlatego, że możemy w nich obserwować naszych znajomych, ale przede wszystkim ze względu na krótkie komunikaty, uzupełnione treściami wizualnymi (zdjęcia, wideo, emotikony).

Skoro najlepiej przyswajamy niewielkie porcje informacji warto stosować tę zasadę również w komunikacji z pracownikami w korporacji. Krótkie i proste w formy informacji są dobre także dlatego, że szybko się je tworzy. Łatwiej jest napisać kilka krótkich komunikatów, niż jeden długi elaborat. Oczywiście, niektórym może sprawiać trudność wybór esencji, bo to też jest sztuka. Ale warto się w niej wprawiać.

Nowy sposób zarządzania sprzedażą

Żyjemy w epoce biznesów o „wysokim metabolizmie”: szybko zbieramy informacje, szybko je przetwarzamy, szybko komunikujemy. Skoro w kontaktach z otaczającymi nas maszynami obowiązuje prędkość światła, czasami ulegamy złudzeniu, że człowiek również będzie reagował natychmiastowo i bez wysiłku przyswoi wysyłane do niego treści. Tymczasem wiele organizacji nie przeszło jeszcze procesu cyfrowej transformacji i zwyczajnie brakuje im narzędzi, które usprawnią proces zarządzania. I które z jednej strony będą rzetelnie informować i motywować pracowników, a z drugiej – zbierać feedback. Sam e-mail już do tego nie wystarczy. Obszerne intranety także przestały się sprawdzać.

Jeśli zatem przeprowadzasz cyfrową transformację zespołu sprzedaży – wypróbuj aplikację Weekly!

Zawsze na bieżąco

Weekly to aplikacja na smartfony ułatwiająca zarządzanie dużymi, rozproszonymi geograficznie zespołami sprzedażowymi. Instalacja nie wymaga angażowania działu IT. Każdy pracownik może ją samodzielnie pobrać na telefon z Google Play czy App Store.

Weekly pozwala w prosty i szybki sposób zakomunikować zespołowi codzienne priorytety, przeprowadzić szkolenie, za pomocą fiszek czy quizów, a także zebrać informację zwrotną. Dostarcza na bieżąco raporty prezentujące odbiór przekazywanych treści.

Aktualności w Weekly mają formę zbliżoną do tej znanej z Facebooka czy LinkedIna. Pracownik może się zapoznać z nimi podczas przerwy na kawę – właśnie wtedy, kiedy automatycznie sięga po swój telefon, widzi ikonkę z powiadomieniem od Weekly.

Proste? No pewnie. I o to chodzi!

Kategorie
Bez kategorii

Po co smartfon w korporacji?

Na początku 2013 roku liczba sprzedanych na świecie smartfonów przekroczyła liczbę zwykłych telefonów[1]. I w ciągu kilku kolejnych lat okazało się, że prawie każdy ma w kieszeni smartfon, już nie tylko prywatny, ale również służbowy. Czy pracodawcy potrafią to wykorzystać?

Sposób komunikacji w codziennym życiu bardzo się zmienił, ale narzędzia, których używamy w pracy, wciąż tkwią w przeszłości. Ludzie używają Instagrama, WhatsAppa i Facebooka, żeby rozmawiać z przyjaciółmi i dzielić się wrażeniami. Ale firmy wciąż korzystają z oprogramowania LotusNotes i faxów, a także wysyłają papierową pocztę.

Pamiętacie czasy, kiedy najważniejsi dyrektorzy otrzymali od firmy BlackBerry? Wkrótce potem ceny u operatorów spadły, a korporacje zaczęły wyposażać swoich pracowników w smartfony, bo te oferowały dostęp do poczty. Ale inne funkcje właściwie nie były wykorzystywane. Czas to zmienić!

Mobilna rewolucja

Obecnie 52% światowego ruchu internetowego przypada na smartfony (w samych Stanach Zjednoczonych udział ten wynosi nawet 71%). W Polsce już 37% mieszkańców używa smartfonów do komunikacji w mediach społecznościowych[2]. Fakt, że komunikacja przenosi się na urządzenia mobilne ma fundamentalne znaczenie również dla przyszłości pracy. Ludzie nie będą już przywiązani do biurek czy innych stanowisk pracy, ale do … swoich smartfonów. Dlatego organizacje powinny pracownikom dostarczać rozwiązań mobilnych, dostosowanych do tych zmian.

Krótko i na temat

Rzut oka na powiadomienia z aplikacji w smartfonie – każdy to robi. Pracodawcy powinni podłączyć się do tego trendu, bo inaczej stracą możliwość bezpośredniej komunikacji z pracownikami. Tym bardziej, że na rynku pracy coraz większy udział mają Millenialsi, przyzwyczajeni do codziennego korzystania ze smartfonów, aplikacji i mediów społecznościowych.

Komunikacja przez e-maile staje się coraz mniej skuteczna.
A zatem: jak się komunikować z pracownikami?
Dokładnie tak, jak lubią, o czym świadczy popularność social mediów. Czyli:

  • krótkie komunikaty,
  • dużo obrazków,
  • a do tego przez smartfon, z którym się nie rozstają,
  • najlepiej w aplikacji, która wysyła powiadomienia o każdej nowej treści.

 

Nie bójmy się stosować w biznesie narzędzi, które nie tylko sprawdziły się, ale wręcz odniosły sukces, w codziennym życiu. Właśnie dlatego stworzyliśmy Weekly, czyli aplikację, która najważniejsze służbowe informacje dostarcza wprost do smartfonu pracownika.

Zauważyliśmy, że wiele firm się poddaje i w ogóle nie walczy o uwagę pracownika w smartfonie. Tymczasem nie chodzi o zakazanie używania prywatnych urządzeń w biurze, ale o skuteczne, bezpośrednie dotarcie do pracownika. Dlatego Weekly może zostać zainstalowane zarówno na smartfonie służbowym, jak i na prywatnym.

[1] według danych IDC
[2] Źródło: Raport Digital in 2018
Kategorie
Bez kategorii

Czy sztuczna inteligencja zastąpi sprzedawców?

Na naszych oczach dzieje się kolejna rewolucja: to już nie automatyzacja produkcji, a zastępowanie ludzi na stanowiskach, które wymagają dużych mocy analitycznych. Sztuczna inteligencja poradzi sobie – lepiej od człowieka! – wszędzie tam, gdzie zadania są rutynowe, powtarzalne i nie wymagają społecznej wrażliwości. Czy sprzedaż to taki właśnie obszar?

Z badania “Artificial Intelligence is here” przeprowadzonego przez firmę HubSpot dowiadujemy się, które stanowiska z obszaru marketingu, sprzedaży i obsługi klienta mogą łatwo zostać zastąpione przez roboty, boty i sztuczną inteligencję. Przykładowo, prawdopodobieństwo, że telemarketerzy ustąpią miejsca sztucznej inteligencji wynosi aż 99%! Wynika to z tego, że na stanowisku telemarketera nie jest wymagana inteligencja emocjonalna, czy społeczna. Podobnie w przypadku recepcjonistów (prawdopodobieństwo 96%) czy kurierów i dostawców przesyłek (94%).

Menedżerowie sprzedaży bezpieczni?

Inaczej, zdaniem autorów raportu, rzecz się ma z menedżerami sprzedaży. Nie muszą się oni obawiać sztucznej inteligencji, ponieważ prawdopodobieństwo, że ich zastąpi wynosi raptem 1,3%. Aby zarządzać zespołem sprzedaży potrzebna jest inteligencja emocjonalna, budowanie relacji, zarówno ze współpracownikami, jak i z klientami, umiejętność motywowania i wspierania zespołu. Jednocześnie w sprzedaży liczy się sprawność w analizowaniu danych rynkowych i interpretowaniu trendów, tak aby nieustannie dostosowywać ofertę do nowych sytuacji i zmiennych oczekiwań klienta. Wszystko to czyni rolę menedżera sprzedaży trudną do zautomatyzowania.

A jednak nie sposób zupełnie zignorować trendy cyfryzacji w zarządzaniu. Może nastąpić dzień, w którym sztuczna inteligencja zastąpi wiele funkcji biznesowych, ale to człowiek wspierany przez nowoczesne technologie ma szansę lepiej sprzedawać. Człowiek + cyfrowy asystent to kombinacja nie do pobicia. Jak uzbroić się w te „supermoce”?

Nie damy Ci peleryny Supermena, ale…

…mamy inne narzędzie, które pomoże Ci sprawniej zarządzać zespołem sprzedażowym, zwłaszcza rozproszonym geograficznie. Wiemy, że skuteczna sprzedaż wymaga skutecznej komunikacji. Bo ten kto WIE – sprzedaje lepiej. Dlatego stworzyliśmy Weekly, czyli aplikację na smartfony, dzięki której Twój zespół jest zawsze na bieżąco. W Weekly możesz nie tylko przekazywać informacje swoim pracownikom, ale także możesz ich uczyć, wykorzystując metodę fiszek – microlearning jest obecnie najskuteczniejszą metodą szkolenia. Nie można powiedzieć, że coś jest skuteczne, jeśli tego nie zmierzymy – do tego możesz wykorzystać quizy, znajdujące się w Weekly. W ten sposób sprawdzisz, co wiedzą Twoi pracownicy. Na koniec przeprowadź krótką ankietę, dzięki której dowiesz się, co jeszcze możesz zrobić, by Twój zespół osiągał lepsze wyniki. Podobnie, jak autorzy przedstawionego wcześniej badania, wierzymy, że menedżerowie sprzedaży są wyjątkowi i trudni do zastąpienia przez sztuczną inteligencję, ale człowiek wspierany przez maszynę będzie najlepszą kombinacją.